Homeopatia: Różnice pomiędzy wersjami

Z Szuropedia
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
(Utworzono nową stronę "'''Homeopatia''' – forma medycyny alternatywnej w której lekarstwo nie zawiera w sobie lekarstwa. „Lek” homeopatyczny jest przygotowywany z substancji która wywo...")
 
Linia 1: Linia 1:
'''Homeopatia''' – forma medycyny alternatywnej w której lekarstwo nie zawiera w sobie lekarstwa. „Lek” homeopatyczny jest przygotowywany z substancji która wywołuje objawy takie jak choroba. Następnie trzeba go tak rozcieńczyć, żeby prawie go tam nie było. No i najważniejsze, o czym wiedzą wszystkie tancerki go-go, jest potrząsanie, czyli ''soccussion'', co wzmacnia działanie ''leku''. Czyli: wlewamy kroplę na wiadro, potrząsamy, wlewamy do beczki, potrząsamy, wlewamy do stawu wujka Staśka… no, tutaj potrząsnąć można tylko granatem, w każdym razie kropla ze stawu rozpuszczona w szklance, daje środek homeopatyczny. I właśnie cały ten proces to tak zwane dynamizowanie. Jeśli wydaje się Wam, że wynalazca tej metody był nieźle szurnięty, to jakie określenie wybierzecie dla tych, którzy w to wierzą? Żadne badania naukowe nie dowiodły skuteczności homeopatii, ale nikomu to nie przeszkadza, argumenty do lemingów nie trafiają, tani biznes kręci się dalej (w zasadzie kosztuje tylko opakowanie, no i ulotka). Dalej będzie lepiej… otóż homeopaci wierzą w pamięć wody. No tak. Woda pamięta co w niej było… No i dlatego leczy. W zasadzie najlepszym lekiem byłaby woda z klopa, bo tam było chyba wszystko...
+
'''Homeopatia''' – forma medycyny alternatywnej w której lekarstwo nie zawiera w sobie lekarstwa, leczenie czystą wodą (w wersji bardziej hardkorowej – etanolem w nadziei, że zaszkodzi ono mniej niż leki przepisywane przez lekarzy, z których wszystkie mają fatalne w skutkach efekty uboczne.. „Lek” homeopatyczny jest przygotowywany z substancji która wywołuje objawy takie jak choroba. Następnie trzeba go tak rozcieńczyć, żeby prawie go tam nie było. No i najważniejsze, o czym wiedzą wszystkie tancerki go-go, jest potrząsanie, czyli ''soccussion'', co wzmacnia działanie ''leku''. Czyli: wlewamy kroplę na wiadro, potrząsamy, wlewamy do beczki, potrząsamy, wlewamy do stawu wujka Staśka… no, tutaj potrząsnąć można tylko granatem, w każdym razie kropla ze stawu rozpuszczona w szklance, daje środek homeopatyczny. I właśnie cały ten proces to tak zwane dynamizowanie. Jeśli wydaje się Wam, że wynalazca tej metody był nieźle szurnięty, to jakie określenie wybierzecie dla tych, którzy w to wierzą? Żadne badania naukowe nie dowiodły skuteczności homeopatii, ale nikomu to nie przeszkadza, argumenty do lemingów nie trafiają, tani biznes kręci się dalej (w zasadzie kosztuje tylko opakowanie, no i ulotka). Dalej będzie lepiej… otóż homeopaci wierzą w pamięć wody. No tak. Woda pamięta co w niej było… No i dlatego leczy. W zasadzie najlepszym lekiem byłaby woda z klopa, bo tam było chyba wszystko...
  
 
Homeopatię wymyślił Christian Friedrich Samuel Hahnemann, poliglota i lekarz. Jako osoba z natury ciekawska, dużo eksperymentował z różnymi ziołami, proszkami… no i różnymi takimi. Podczas próby wynalezienia LSD, wciągnął nieco chininy, po czym ze zdziwieniem zaobserwował u siebie biegunkę, wymioty i inne objawy które wziął za malarię. Poprawił bieluniem, konopiami, skontaktował się z duchem Paracelsusa i ''eureka!!!'' Odkrył, że lekarstwo wywołuje podobne objawy jak choroba.
 
Homeopatię wymyślił Christian Friedrich Samuel Hahnemann, poliglota i lekarz. Jako osoba z natury ciekawska, dużo eksperymentował z różnymi ziołami, proszkami… no i różnymi takimi. Podczas próby wynalezienia LSD, wciągnął nieco chininy, po czym ze zdziwieniem zaobserwował u siebie biegunkę, wymioty i inne objawy które wziął za malarię. Poprawił bieluniem, konopiami, skontaktował się z duchem Paracelsusa i ''eureka!!!'' Odkrył, że lekarstwo wywołuje podobne objawy jak choroba.

Wersja z 12:13, 11 wrz 2019

Homeopatia – forma medycyny alternatywnej w której lekarstwo nie zawiera w sobie lekarstwa, leczenie czystą wodą (w wersji bardziej hardkorowej – etanolem w nadziei, że zaszkodzi ono mniej niż leki przepisywane przez lekarzy, z których wszystkie mają fatalne w skutkach efekty uboczne.. „Lek” homeopatyczny jest przygotowywany z substancji która wywołuje objawy takie jak choroba. Następnie trzeba go tak rozcieńczyć, żeby prawie go tam nie było. No i najważniejsze, o czym wiedzą wszystkie tancerki go-go, jest potrząsanie, czyli soccussion, co wzmacnia działanie leku. Czyli: wlewamy kroplę na wiadro, potrząsamy, wlewamy do beczki, potrząsamy, wlewamy do stawu wujka Staśka… no, tutaj potrząsnąć można tylko granatem, w każdym razie kropla ze stawu rozpuszczona w szklance, daje środek homeopatyczny. I właśnie cały ten proces to tak zwane dynamizowanie. Jeśli wydaje się Wam, że wynalazca tej metody był nieźle szurnięty, to jakie określenie wybierzecie dla tych, którzy w to wierzą? Żadne badania naukowe nie dowiodły skuteczności homeopatii, ale nikomu to nie przeszkadza, argumenty do lemingów nie trafiają, tani biznes kręci się dalej (w zasadzie kosztuje tylko opakowanie, no i ulotka). Dalej będzie lepiej… otóż homeopaci wierzą w pamięć wody. No tak. Woda pamięta co w niej było… No i dlatego leczy. W zasadzie najlepszym lekiem byłaby woda z klopa, bo tam było chyba wszystko...

Homeopatię wymyślił Christian Friedrich Samuel Hahnemann, poliglota i lekarz. Jako osoba z natury ciekawska, dużo eksperymentował z różnymi ziołami, proszkami… no i różnymi takimi. Podczas próby wynalezienia LSD, wciągnął nieco chininy, po czym ze zdziwieniem zaobserwował u siebie biegunkę, wymioty i inne objawy które wziął za malarię. Poprawił bieluniem, konopiami, skontaktował się z duchem Paracelsusa i eureka!!! Odkrył, że lekarstwo wywołuje podobne objawy jak choroba.